Data publikacji:
2014-04-23
Strona główna > Artykuł
Szaleństwo w obrazie. Aleksander Gierymski i tajemnica duszy
Jedynka
"Jeśli ktokolwiek chce mnie zrozumieć, powinien uważnie patrzeć na moje obrazy". Pod tym stwierdzeniem Gustava Klimta na pewno mógłby podpisać się Aleksander Gierymski, którego retrospektywną wystawę można oglądać w Muzeum Narodowym w Warszawie. Był niezwykle utalentowanym twórcą, a jakim był człowiekiem?
Mariensztat w Warszawie ok. 1880 roku. fragment obrazu Aleksandra Gierymskiego "Piaskarze"fot. Wikipedia/Public Domain
Czy drażliwość, wybuchowość, zmienność nastrojów to kliniczny obraz choroby, czy jedynie pewien rys charakteru, na który mogły mieć wpływ złe warunki życia i stały kontakt z toksycznymi substancjami? Co o osobowości malarza dowiadujemy się z konserwatorskiej analizy jego dzieł? Czy technika pracy Gierymskiego zdradza nam tajniki jego duszy?
Znakomity malarz Aleksander Gierymski bywał nerwowy i drażliwy. Nękały go stany depresyjne i zmienne nastroje. Pod koniec życia trafił do szpitala psychiatrycznego, w którym zmarł w wieku 51 lat. Głównym źródłem wiedzy o malarzu, poza jego dziełami, są listy, które pisał do licznych osób oraz książka Stanisława Witkiewicza na jego temat.
Kultura w Polskim Radiu w serwisie You Tube >>>
Co łączyło Witkiewicza i Gierymskiego? - To była trudna i chyba nawet nie do końca przyjaźń. Witkiewicz opisuje Gierymskiego jako biednego człowieka i biednego artystę, ale podkreśla znaczenie jego brata Maksymiliana jako tego, który był wybitnym malarzem i artystą - komentuje dr Dorota Parnowska, psycholog.
Anna Lewandowska z Pracowni Konserwacji Malarstwa na Płótnie Muzeum Narodowego w Warszawie, która wzięła pod lupę 10 obrazów Gierymskiego przyznaje, że w pracy monograficznej zawsze stara się zobaczyć człowieka. - Literatura, trochę idąc za Witkiewiczem, sugerowała pewien element szaleństwa, co podchwycili badacze i to myślenie o Gierymskim jako malarzu szalonym utrwaliło się w literaturze. Stwierdziłam, że wolałabym to sprawdzić - opowiada konserwator, która do współpracy zaprosiła psychologa i psychiatrę.
Portret malowany słowem >>> słuchaj na moje.polskieradio.pl
Czy obrazy Gierymskiego pulsują emocjami, świadczącymi o pewnym problemie natury psychicznej ich autora? Prof. Tadeusz Parnowski z Instytutu Psychiatrii i Neurologii w Warszawie mówi, że psychiatrzy wielokrotnie interpretowali malarzy oraz innych artystów, m.in. muzyków. - Warsztat badawczy takiej analizy zawiera kilka elementów: dokładna znajomość życia człowieka, demograficzna i artystyczna ocena ilościowa oraz analiza jakościowa - wyjaśnia profesor, dodając, że tak analizowano twórczość m.in.Picassa oraz Goi.
Zdaniem psychiatry, Gierymski nie wykazuje cech choroby psychicznej. - On nie zachowuje się jak osoba chora i choć brakuje części faktograficznej, np. dat poszczególnych obrazów, by ułożyć to w ciągu, to te dzieła są niewątpliwie pełne talentu, pomysłów i nowości, ale nie są szalone - tłumaczy prof. Parnowski.
Wieczór odkrywców >>> słuchaj na moje.polskieradio.pl
Co o malarzu mówią jego obrazy? Czego możemy się o nim dowiedzieć z listów? Posłuchaj całej rozmowy.
"Naukowy zawrót głowy" prowadziła Katarzyna Kobylecka.
sm, pg

