Strona główna > Artykuł

W kopalni Budryk trwa podziemny strajk. Nocna zmiana nie wyszła na powierzchnię

IAR

1050 metrów pod ziemią w kopalni Budryk w Ornontowicach ponad 30 górników prowadzi strajk. Pracownicy z Jastrzębskich Zakładów Remontowych postanowili, że nie wyjadą na powierzchnię w związku z planowanymi zwolnieniami.

Jak powiedział szef zakładowego Związku Zawodowego "Sierpień '80" Krzysztof Łabądź , związkowcy zorganizują strajkującym wszelką pomoc, będzie zapewniona opieka lekarska, jedzenie i okryciafot. PAP/Andrzej Grygiel

Wiesław Wójtowicz ze Związku Zawodowego Jedność. mówi, że górnicy protestują przeciwko planowanym zwolnieniom blisko 500 osób (IAR)

Górnicy podkreślają, że nie mogą bezczynnie czekać aż zostaną wyrzuceni na bruk (IAR)

- W ten sposób protestują przeciwko planowanym zwolnieniom blisko 500 osób - mówi Wiesław Wójtowicz ze Związku Zawodowego Jedność.

Do protestujących zjechał szef Jastrzębskich Zakładów Remontowych,jednak nie udało mu się przekonać pracowników do wyjazdu. Górnicy domagają się przeniesienia do innego zakładu działającego w ramach grupy kapitałowej Jastrzębskiej Spółki Węglowej.

Zarząd podkreśla, że górnicy mogą znaleźć zatrudnienie w spółce JSW Szkolenie i Górnictwo. Zwolnieni górnicy mają być tam przyjmowani w pierwszej kolejności. Nie wiadomo jednak ilu z nich i kiedy tak naprawdę otrzyma tam pracę. Zwolnienia mają się rozpocząć z początkiem 2015 roku.

Wojewoda Śląski chce się spotkać ze stroną społeczną w piątek. Rzeczniczka Jastrzębskiej Spółki Węglowej Katarzyna Jabłońska - Bajer zaznacza, że planowane zwolnienia wynikają z konieczności wygaszenia działalności górniczej prowadzonej w ramach spółki córki czyli Zakładów Remontowych, gdyż przynosi ona straty. Zwolnienia mają się rozpocząć z początkiem 2015 roku.

Czytaj też<<<To będzie skromna Barbórka. "Okoliczności gaszą radość">>>

IAR,kh