Strona główna > Artykuł

Ocalona z fermy kura Fatima podbija serca internautów

Czwórka

Mateusz przygarnął kurę Fatimę i dziś mieszka z nią w jednym z bloków w warszawskiej dzielnicy Grochów. Chciał uświadomić ludziom, jak trudne jest życie kur przemysłowych, skoszarowanych w specjalnych fermach.

Kura Fatima nauczyła się żyć ze "swoim" człowiekiem w pełnej symbiozie. Zdarza się jej zasnąć w fotelu, a jeśli jest głodna, potrafi zjeść część kanapkifot. mat. prywatne/źr. Facebook.com

Jak żyje się z kurą pod jednym dachem i dlaczego warto ratować zwierzęta z ferm i rzeźni - rozmowa z Mateuszem, właścicielem Fatimy (Czwórka/Się mówi)

- Fatima była mieszkanką fermy, wraz z koleżankami zamknięta była w maleńkim pomieszczeniu i traktowano ją jak urządzenie do składania jaj - wspominał Mateusz i dodał, że teraz jego kura traktowana jest jak równoprawny członek rodziny. - Zdarza się, że śpi w łóżku, czasem na fotelu. Uwielbia mango i papaję, a je z talerza, z moich ust, a czasem wyrywa mi kanapkę z ręki.

Okazuje się, że wychowanie kury wcale nie musi być trudne, kłopotliwe, ani oznaczać bałaganu w mieszkaniu. - W naszym kurniku panuje czystość, a z higieną radzę sobie podobnie, jak większość właścicieli dużych papug - opowiadał Mateusz i zdradził kilka niezawodnych metod, m.in. na to, jak nauczyć kurę korzystania z… pieluch. Opowiedział też, dlaczego nazwał swoją pupilkę Fatima i co to zwierzę ma wspólnego z kartami tarota.

***

Prowadzi: Piotr Firan

Data emisji: 21.05.2015

Godzina emisji: 15.00

Materiał wyemitowano w audycji: Się mówi

kd/mg