Strona główna > Artykuł

"Ranczo w ogniu" – reportaż Urszuli Żółtowskiej-Tomaszewskiej

Studio Reportażu i Dokumentu

15 marca 2021 roku w Wild West Ranch w Dębogórzu (województwo pomorskie) wybuchł pożar. Właściciel, zwany przez mieszkańców okolicy Szeryfem, razem z pracownikiem walczył o uratowanie z żywiołu wszystkich zwierząt. One ocalały, on ciężko poparzony trafił do szpitala. Straty są ogromne.  Jak przyznaje pracownik rancza, była to bardzo trudna noc. – Jak dobiegłem, nie dało się już dojść do stajni z tej strony. Ratowaliśmy zwierzęta, jak tylko się dało. Wypuszczaliśmy je, żeby biegły na łąkę. Konie w panice zaczęły zawracać, ale jakoś daliśmy radę z szefem do przyjazdu straży. Potem dalej wypuszczaliśmy zwierzęta, wszystkie króliki i kury, kozy i świnki. Mamy małego źrebaczka, który dosłownie pięć czy sześć dni temu się urodził i szef na własnych rękach go wyniósł na łąkę, choć sam też już ledwo chodził – opowiada pracownik rancza.  Ratując konie i zwierzęta z minizoo, jego właściciel doznał ciężkich poparzeń. Leży w szpitalu. Sąsiedzi bliżsi i dalsi natychmiast ruszyli z ogromną pomocą.   Marzec, 2021

Kolejne dramatyczne wyzwania Szeryfa (Reportaż/Trójka)