Data publikacji:
2022-11-01
Strona główna > Artykuł
"Wspomnienia o Tomaszu Wójtowiczu" - reportaż Krzysztofa Kuzaka
Studio Reportażu i Dokumentu
Zmarł Tomasz Wójtowicz – legendarny polski siatkarz. Mistrz świata i olimpijski. W plebiscycie na najlepszego siatkarza XX wieku znalazł się w finałowej ósemce. Zapraszamy do wysłuchania wspomnień o sportowcu w reportażu o godz. 22.10.
Tomasz Wójtowicz w 2014 roku. Uroczysta gala losowania grup finałowych mistrzostw świata w piłce siatkowej mężczyznfot. Krystian Maj / Forum
Był idolem wielu kibiców. W plebiscycie na najlepszego siatkarza XX wieku znalazł się w finałowej ósemce. – Miałem 11 lat i miałem to szczęście oglądać mecze z udziałem Tomasza Wójtowicza – wspomina Cezary Gurjew, dziennikarz sportowy. – Tomek wyróżniał się tym, że wyglądał w sposób niezwykły, jak gladiator, śniady kolor skóry, długie czarne włosy. Był niezwykle sprawny.
Legendarny siatkarz w archiwalnej wypowiedzi dla Polskiego Radia obszernie wspominał swoją wspaniałą karierę. – We Włoszech czy w USA mają książki z moimi zdjęciami – mówił o swoim wpływie na światową siatkówkę.
Urodził się 22 września 1953 roku. Pochodził z Lublina i to tam stawiał pierwsze kroki, zanim dostał się do legendarnej reprezentacji Polski, którą prowadził Hubert Jerzy Wagner. – Zaczynałem w Motorze na Starym Mieście. Ten klub prowadził mój ojciec. Potem była Avia Świdnik. Najpierw chciałem się dostać do ligowej drużyny. A potem to się tak potoczyło, że z mistrzostw Europy juniorów w Barcelonie przywiozłem srebrny medal. Potem nastał selekcjoner Wagner i zaprosił mnie na próby – wspominał swoje początki w materiale Cezarego Gurjewa z Programu 1 Polskiego Radia.
Tomasz Wójtowicz był gwiazdą złotej drużyny. "Mieli do mnie zaufanie"
Niemal od razu, gdy został reprezentantem Polski, stał się gwiazdą drużyny, która odniosła wielkie sukcesy. W 1974 roku w Meksyku Biało-Czerwoni zdobyli mistrzostwo świata, a dwa lata później wywalczyli w Montrealu złoto olimpijskie. – W 1973 roku dostałem się do reprezentacji. A potem... 1974 rok – mistrzostwo świata, 1976 – mistrzostwo olimpijskie. Nawet nie wierzyłem w to wcześniej. To był wielki zaszczyt wystąpić na mistrzostwach świata, nie myśląc nawet o złotym medalu. Najpierw praca, praca, praca i... część talentu - powiedział o przyczynie swoich sukcesów.
Ówczesny trener Polaków słynął z uwielbienia dla ciężkiej pracy na treningach. Metody Huberta Wagnera okazały się jednak skuteczne. – Trener Wagner mówił: mnie interesuje tylko złoty medal. Była taka umowa. Zapytał: zgadzacie się na moje warunki i ciężką pracę? Wszyscy powiedzieli, że się zgadzamy, i dotrzymaliśmy słowa. Katowaliśmy się równo (śmiech) – przyznał Tomasz Wójtowicz.
Kariera po latach
O sportowej karierze po latach mówił tak: – Osiągnąłem chyba już wszystko. Wydawało mi się tak, gdy dostałem się do najlepszej ósemki siatkarzy XX wieku. Potem doszły te Stany i Galeria Sław. Nie wiem, co jeszcze można osiągnąć – zakończył jeden z najlepszych zawodników XX wieku, który był legendą nie tylko polskiej siatkówki. Tomasz Wójtowicz zmarł w poniedziałek w wieku 69 lat. W ostatnich latach walczył z nowotworem.
***
Reportaż "Wspomnienia o Tomaszu Wójtowiczu" został wyemitowany w poniedziałek (31 października) o godz. 22.15 na antenie Trójki.