Data publikacji:
2006-04-07
Strona główna > Artykuł
"Prawda upokorzona"
migracja
Czy kiedykolwiek poznamy całą prawdę o Katyniu?
Z odkopanego w Katyniu dzienniczka mjr Adama Solskiego: "9 kwietnia, piąta rano. Od świtu dzień niezwyczajny. Wyjazd. Przewieziono nas gdzieś do lasu. Zabrali mi zegarek, na którym była godzina 6:30. Pytano o obrączkę, której.. /słowo nieczytelne/ Zabrali ruble, pas główny, scyzoryk.." Ostatnie słowa kreślone pospiesznie, niedokończone. Tuż przed egzekucją. W kwietniu, w roku 1940-tym. 66 lat temu. Upływ czasu nie zatarł w pamięci dramatu, który, stał się udziałem 22 tysięcy polskich oficerów. Oddalił zarazem i prawdę, i możliwość zadośćuczynienia. Oto wydarzenia najnowsze: W pierwszych dniach marca tego roku, Prokuratura Wojskowa Federacji Rosyjskiej oświadczyła: "To nie był mord polityczny. Decyzja Stalina nie była formalnie wyrokiem. Nie można więc jej uchylać i rehabilitować ofiar.."
Dodajmy: wcześniej, 21 października 2004 roku taż sama prokuratura, nie uznając mordu katyńskiego za ludobójstwo - postanowiła umorzyć śledztwo w tej sprawie. Strona polska nie poznała dotąd uzasadnienia tego postanowienia. Bez echa pozostały także setki pozwów, które stronie rosyjskiej, złożyły rodziny zamordowanych w Katyniu, domagając się uznania ich za ofiary zbrodni stalinowskiej. W jakimż więc jesteśmy punkcie tej długiej, dramatycznej drogi ku prawdzie? Próbę odpowiedzi na to trudne pytanie, podejmie w audycji historyk, prof. Witold Kulesza. /IPN/. Przekażą również swoje wspomnienia i refleksje ci, którzy najboleśniej odczuli tę tragedię - starsze i młode pokolenie rodzin katyńskich.

