Strona główna > Artykuł

"Światło" - reportaż Antoniego Rokickiego

Studio Reportażu i Dokumentu

Andrzej Puskarz był człowiekiem wielu talentów i jeszcze większego serca. Z wykształcenia piekarz, z zamiłowania cukiernik, z zawodu listonosz. A po godzinach strażak‑ochotnik, który w mundurze OSP odnajdywał prawdziwe powołanie. 26 września 2022 roku wyruszył na akcję razem z żoną Magdaleną i kolegami z OSP Balice. Chcieli pomóc kobiecie, której samochód zderzył się z łosiem na autostradzie A4. To miał być kolejny wyjazd. Niestety, Andrzej nie wrócił już do domu.

Magdalena Puskarz z córką Oliwią i synem Krystianemfot. Antoni Rokicki

W Balicach wspominają go z dumą i uśmiechem. "Miał poczucie humoru. Był duszą towarzystwa. Zawsze można było na nim polegać. Robił najlepsze rogale w Balicach" - mówią koledzy z OSP. Dodają też, że odkąd wstąpił do OSP, był naprawdę szczęśliwy, że będzie mógł pomagać, poszkodowanym. Ponad trzy lata po tragedii do Balic wraca Antoni Rokicki, by spotkać się z rodziną Andrzeja i jego przyjaciółmi. Andrzej Puskarz miał 38 lat i osierocił czworo dzieci: Wiktorię, Julię, Oliwię i Krystiana. Jak poradziły sobie ze stratą taty? Jak pielęgnują jego pamięć? I co czują, gdy w Balicach rozlega się strażacka syrena? W reportażu pojawiają się także wspomnienia kolegów strażaków: Szymona, Tomasza i Andrzeja

Szymon, Tomasz, Andrzej - koledzy Andrzeja Puskarza ze straży pożarnej Szymon, Tomasz, Andrzej - koledzy Andrzeja Puskarza ze straży pożarnej /fot. Antoni Rokicki


Reportaż "Światło" Antoniego Rokickiego dostępny jest na stronie podcastowej polskieradio.pl

Na antenie Programu 3 emitowany był w środę (18 marca 2026) o godz. 18.40.

 



Reportaż Antoniego Rokickiego "Światło" jest jednym z pięciu reportaży o kulisach akcji ratowniczych w ramach cyklu "Spokojnie. Pali się!". Antoni Rokicki przez pół roku towarzyszył funkcjonariuszom w ich codziennych wyzwaniach, by pokazać, jak wygląda praca jednej z najbardziej zaufanych i skutecznych formacji w Polsce. Zagląda w nich tam, gdzie na co dzień nie dociera nikt poza strażakami





***

SRPR