Strona główna > Artykuł

Audycja "Noc z reportażem" i "Łosie i my", "Anioł Stróż" i "Barabaniarze"

Studio Reportażu i Dokumentu

W audycji o powracającej dyskusji o polowaniach na łosie i sporze o miejsce dzikiej przyrody w naszym kraju. Także poruszająca historia rodziny mierzącej się z przemijaniem i utratą dawnej siły ukochanego dziadka i barwne, wielkanocne Barabanienie w Iłży, czyli żywa tradycja wpisana na listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego. 

Karol Kisło, jeden z bohaterów reportażu "Łosie i my"fot. Michalina Kowol

"Łosie i my" - reportaż Michaliny Kowol i Philippa Lemmericha

Po II wojnie światowej łosie w Polsce były bliskie wyginięcia. Przetrwały głównie w dolinie Biebrzy. Po pół wieku, liczba łosi wzrosła na tyle znacząco, że zdecydowano się na wznowienie polowań. I wtedy niespodziewanie na pomoc tym zwierzętom ruszyli myśliwi. Na ich wniosek w 2001 roku wprowadzono moratorium zakazujące polowania na łosie. Co się stało, że pomysł polowań na łosie znowu wraca? Łoś dalej jest zwierzyną łowną, a w Polsce nie brakuje osób, które chętnie pochwaliłyby się takim trofeum. Są trzy argumenty, które najczęściej powracają w tej dyskusji. Pierwszy, że łosi w Polsce jest zbyt dużo. Drugi, że coraz częściej dochodzi do wypadków z ich udziałem i trzeci, że powodują straty w uprawach i lasach. Autorzy reportażu mierzą się z każdą z tych wątpliwości.


"Anioł Stróż" - reportaż Remigiusza Chudego z Polskiego Radia Lublin

Każdy ma swojego Anioła Stróża, nieważne, czy jesteśmy wierzący czy nie. Taki ktoś dba o nas i pomaga nam. Choć czasem może nam się wydawać, że jego działania nie spełniają naszych oczekiwań, on jednak wie, co jest dla nas dobre. Dziadek przez całe życie był ostoją dla swoich wnuków. Spokojny, opiekuńczy, pewny siebie, decyzyjny. Po każdego jednak przychodzi starość. Co się stanie, jeżeli osoba, na której polegała cała rodzina, staje się od niej zależna? Jak ktoś przyzwyczajony do ogromnej sprawczości radzi sobie z niechybną, ludzką niemocą?


"Barabaniarze" - reportaż Joanny Sikory z Polskiego Radia Białystok

Zwyczaj Barabanienia w Iłży to nie tylko rytm. To odgłosy przeszłości, które ożywają w każdym uderzeniu o napiętą skórę bębna. Misterium dźwięku rozpoczyna się po północy, w Wielką Sobotę. Wtedy to ośmiu mężczyzn wyrusza w wędrówkę z XVII wiecznym bębnem ulicami miasteczka na południowym Mazowszu.
Po sześciu godzinach wędrówki Barabaniarze docierają przed wrota Kościoła p.w. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, tam wybrzmiewają ostanie dźwięki zabytkowego instrumentu. Potem nastaje cisza, przerywają ją dzwony, które symbolizują Zmartwychwstania Chrystusa. Różnorodne rytmy procesji, dzwonków, instrumentów orkiestry oraz modlitwy wiernych splatają się w jedną, potężną symfonię. Zwyczaj wielkanocnego Barabanienia w Iłży jest wpisany na Krajową Listę Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego.



Na audycję "Noc z reportażem" w imieniu Bartosza Panka zapraszamy we wtorek (7 kwietnia 2026) o godz. 00.05 na antenę Programu 1.





***

SRPR