Strona główna > Artykuł

"Wiedział, że dobrze mierzył" - reportaż Joanny Bogusławskiej

Studio Reportażu i Dokumentu

Zbigniew Wołoszyn całe życie ufał precyzji liczb, a zginął w świecie pełnym niedopowiedzeń. Był polskim fizykiem, pracownikiem Centralnego Laboratorium Ochrony Radiologicznej, specjalistą od pomiarów skażeń po katastrofie w Czarnobylu i działaczem podziemnej "Solidarności". 9 stycznia 1987 roku jego ciało znaleziono pod hotelem pracowniczym FSO przy ulicy Kowalczyka w Warszawie. Upadek z dziesiątego lub dwunastego piętra uznano za samobójstwo, a śledztwo szybko zamknięto. Jednak pozycja ciała, brak jednoznacznych dowodów, a także osobowość Wołoszyna, spokojnego, skrupulatnego naukowca bez oznak kryzysu, sprawiły, że oficjalna wersja od początku budziła wątpliwości.

Rozbiórka dwunastopiętrowego dawnego hotelu robotniczego FSO na warszawskim Żeraniu w 2012 roku fot. Tomasz Gzell/PAP

Po katastrofie w Czarnobylu Wołoszyn przez 8 miesięcy brał udział w pomiarach skażeń promieniotwórczych w ramach systemu CLOR. Trafił na listę Rokity, czyli raport Sejmowej Komisji Nadzwyczajnej pod przewodnictwem Jana Rokity badającej niewyjaśnione zgony, które mogły mieć związek z działalnością MSW w latach 80. Jego nazwisko widnieje również w aktach IPN, a kolejne postępowania w latach 90. i później nie przyniosły rozstrzygnięcia. Sprawa jest traktowana jako jedna z tajemniczych śmierci opozycjonistów w PRL-u. Śmierć Zbigniewa Wołoszyna pozostaje niewyjaśniona. Czy naprawdę skoczył, czy ktoś pomógł mu spaść?



Na reportaż Joanny Bogusławskiej "Wiedział, że dobrze mierzył" zapraszamy we wtorek (2 czerwca 2026) o godz. 18.40 na antenę Programu 3.


***

SRPR