Strona główna > Artykuł

Audycja "Wieczór z reportażem" i reportaż Adama Bogoryja-Zakrzewskiego "Tułaczka"

Studio Reportażu i Dokumentu

Bohaterami reportażu są mieszkańcy czterech łódzkich kamienic zagrożonych zawaleniem. Powodem są prace przy budowie tunelu kolejowego tuż pod budynkami. Drążenie tunelu przerwano we wrześniu 2024 roku, gdy osunęła się ściana z kilkoma mieszkaniami. Wtedy z zagrożonych katastrofą budowlaną kamienic przeprowadzono około trzystu osób. Dostali propozycje wynajmu lub mieszkania w hotelu. Część mieszkańców mogła do swojego domu. Nadzór budowalny uznał, że, mimo popękanych ścian, ich mieszkania są bezpieczne. Pozostali wciąż czekają.

Kamienica w Łodzi, z której odpadła ściana z mieszkaniami fot. Adam Bogoryja-Zakrzewski

Adam Bogoryja-Zakrzewski rozmawiał jedną z poszkodowanych rodzin. Łodzianie zorganizowali zbiórkę, by wesprzeć finansowo tę rodzinę i pokryć cześć kosztów remontu mieszkania komunalnego, które urząd miasta jej przyznał. Jest ono w kamienicy, w której na nieremontowanych od dziesięcioleci ścianach klatki schodowej odpada farba i tynk, ale jest czysto. Są oni jedną z pierwszych rodzin, która nie są zmuszona mieszkać w hotelach lub lokalach wynajmowanych. Inni mieszkańcy nadal czekają na zakończenie tułaczki. Wśród nich są państwo Zofia i Krzysztof Sowiak. Emerytowane małżeństwo od ponad półtora roku gnieździ się w pokoju z aneksem kuchennym. Mieli przenieść się do niego na dwa tygodnie, jesienią miną dwa lata. Około 250 osób, które musiały wyprowadzić się z zagrożonych kamienic, czeka na decyzję o wywłaszczeniu i odszkodowaniach. Podczas spotkania z przedstawicielami PKP PLK, czyli inwestorem budowy tunelu, otrzymali informacje o wywłaszczeniu do końca czerwca i odszkodowaniach za stracone mienie. Zasady ich wyliczania budzą jednak niepewność wysiedlonych. Planują wystąpić do wojewody o możliwość uczestniczenia przy wycenach przez rzeczoznawców utraconych lokali. PKP PLK nie poczuwa się do winy. Przerzuca ją na głównego wykonawcę. Katastrofa budowlana, zatrzymanie od września 2024 roku tarczy drążącej tunel oraz rozwiązanie umowy z wykonawcą spowodowały, że pociągi tą podziemną trasą ruszą niemal dziesięć lat później niż planowano pierwotnie. O ile wzrosną koszty budowy? Tego spółka PLK nie jest stanie określić. Część z poszkodowanych zapowiada wystąpienie o zadośćuczynienie za lata tułaczki, niepewności i stres z życia na cudzym.



Na audycję "Wieczór z reportażem" i reportaż Adama Bogoryja-Zakrzewskiego "Tułaczka" zapraszamy we wtorek (9 czerwca 2026) o godz. 23.10 na antenę Programu 1.


W audycji także rozmowa Jakuba Tarki z adwokatem Justyną Kozinską i socjologiem Piotrem Toczyskim 



***

SRPR