Data publikacji:
2026-09-02
Strona główna > Artykuł
Audycja "Słowa i dźwięki" i "Słowiańsk nie załamuje rąk" oraz "Przeczyta uważnie"
Studio Reportażu i Dokumentu
W audycji o tym jak żyją mieszkańcy ukraińskiego Donbasu, gdy linia frontu zbliża się do ich miast. To w reportażu "Słowiańsk nie załamuje rąk". A reportaż "Przeczyta uważnie" przypomina o Rzezi Wołyńskiej, rodzinnych świadectwach i poszukiwaniu prawdy po 83 latach.
Ryszard Kruk z zoną Magdaleną oraz Maciej Jastrzębski, autor reportażu "Przeczyta uważnie" fot. Maciej Jastrzębski
"Słowiańsk nie załamuje rąk" - reportaż Jerzego Sobotty i Aleksandra Palikota
Donbas pozostaje jednym z głównych kierunków rosyjskich działań wojennych. Putin niezmiennie deklaruje przejęcie pełnej kontroli nad regionem, a rosyjskie wojska od miesięcy próbują wziąć w kleszcze aglomerację Słowiańska i Kramatorska. Dotychczas im się to nie udało. Linia frontu stopniowo zbliża się jednak do miast uznawanych za centrum ukraińskiego Donbasu. W regionie nadal mieszka około stu tysięcy cywilów, którzy funkcjonują w warunkach niepewności i coraz bliższej obecności wojny. Jak wygląda codzienność ludzi żyjących kilkanaście kilometrów od jednego z najważniejszych odcinków frontu rosyjsko-ukraińskiego konfliktu? Znaczenie Donbasu wykracza poza bieżące działania militarne. To region, który od 2014 roku pozostaje jednym z głównych obszarów sporu między Rosją a Ukrainą. Jego kontrola ma znaczenie zarówno strategiczne, jak i polityczne. Po niepowodzeniu i wycofaniu rosyjskich wojsk spod Kijowa wiosną 2022 roku ciężar działań wojennych przesunął się na wschód Ukrainy i Donbas stał się głównym obszarem rosyjskiej inwazji.
Reportaż w realizacji Janusza Deblessema.
"Przeczyta uważnie" - reportaż Macieja Jastrzębskiego
Autor reportażu porusza temat Rzezi Wołyńskiej. Opiera się na rozmowach z polskimi naukowcami prowadzącymi ekshumacje ofiar, a także z Polakami i Ukraińcami interesującymi się historią sprzed 83 lat. Są też listy napisane w latach 1943-1944 przez naocznego świadka zbrodni wołyńskiej. Był nim Andrzej Kruk, który do sierpnia 1943 roku mieszkał w Opalinie na Wołyniu. Ostrzeżony przez znajomych Ukraińców zdążył uciec na drugą stronę Bugu, nim do jego wsi dotarli bandyci z UPA. Wraz z rodziną zamieszkał w Siedliszczach. O historii rodziny Kruków opowiada Ryszard, wnuk brata autora listów.
Na audycję "Słowa i dźwięki" w imieniu Bartosza Panka zapraszamy w piątek (4 września 2026) o godz. 13.06 na antenę Programu 2.
***
SRPR

